Space Branding
System Informacji Wizualnej
Wall Design

Ściany mają głowy – murale jako leitmotiv biurowego space brandingu

calendar icon 30/03/2022
calendar icon 5 minut czytania

Wytyczamy szlak, czyli o sztuce ustalania projektowych priorytetów

Gdy Renoma przechodzi transformację z galerii handlowej w centrum usługowe z restauracjami, biurami i własnym programem społeczno-innowacyjnym, nam przypada w udziale opracowanie space brandingu dla kompleksu biurowego o łącznej powierzchni 14000 m.kw.! Wyzwanie wielkie – nie tylko ze względu na metraż, prestiż przedsięwzięcia, ale i warunki totalnej dezorientacji podczas pierwszej fali pandemii, która blokuje możliwość wstępu do budynku. Po przejrzeniu rzutów pięter wiemy już, że czeka nas opracowanie strategicznego oznakowania dla długich betonowych chodników z obustronnie rozmieszczonymi wnętrzami. Byliśmy więc BARDZO zgodni z pracownią architektoniczą 3XA, która zaprosiła nas do tej współpracy, by SIW (system informacji wizualnej) oprzeć na prostych, nieinwazyjnych środkach wyrazu. Ale co z ekspresją, walorami wizualnymi? Czym umotywować artystyczny wall design? Odpowiedź podsunęła modernistyczna fasada Renomy i kawał sztuki, która – jak się okazało – z równą mocą reprezentuje wartości fundatorów budynku (braci Wertheim), jak i idee naszego inwestora.

Łapiemy się za głowy – opracowujemy key visual projektu

Elewację obiektu już od lat 30. XX w. zdobi sto rzeźb portretowych autorstwa Ulricha Nitschke. Przedstawiają głowy ludzi z różnych grup etnicznych z całego świata, inspirowane fotografiami z kosmopolitycznego przedwojennego czasopisma „Atlantis”, niosąc symbolikę międzynarodowych towarów, ale przede wszystkim otwartości wobec poglądów i obyczajów ludzi z różnych kultur. Jakże to znaczenie jest adekwatne wobec struktur świata IT, opartych na multikulturowości i globalnym zasięgu! Toteż na ścianach dwóch kondygnacji budynku przywołaliśmy twarze reprezentantów odległych krain i czasów. W szaro-żółtych grafikach Zuzy Wollny  dobre duchy tego miejsca krążą po siatce biurowych pomieszczeń, towarzysząc pracownikom w ich zmaganiach:) A wirujące wokół postaci znaki chińskiej kaligrafii i kulturowe rekwizyty to swoista alegoria kodu, jakim od zarania dziejów posługuje się człowiek. Kodu, który dziś przybrał formę języka programowania cyfrowej rzeczywistości. Interpretacja pięknie domykająca wizualny koncept, prawda?

Murale to więcej niż ładne ściany. To sposób na prezentację
wartości firmy i pasji w prowadzonej działalności

Murale - współczesne freski w świątyni technologii

Poza grafikami z wizerunkami o antropologicznej genealogii, w naszym projekcie pojawia się także wall design z motywami zaczerpniętymi z historii miasta, jego otoczenia, a także z księgi znaku brandu. Zależało nam, by wnętrza budowały relację z marką, otaczając użytkowników wizualnym językiem firmy. „Zdetonowaliśmy” więc logo, a wyodrębnione geometryczne kształty połączyliśmy w konfiguracje, wpisane nastepnie w grafiki. Tak powstały abstrakcyjne murale, oparte na powtórzeniach figur, wyobrażające echo, zapis sonaru czy krajobraz gór, wstęgę rzeki albo… nasuwające skojarzenie z przyciskiem „PLAY”:) Z tej zabawy elementami zrodziła się również instalacja, która zastępuje logotyp: już od recepcji wędrują po ścianie figury wyjęte z księgi znaku i układają się na trójwymiarowych płaszczyznach uformowanych na wzór jednego z komponentów logo. Swoista płaskorzeźba stylowo dopełnia proces immersji i świetnie się sprawdza w zakotwiczaniu brandu w świadomości odbiorców. Na tym zadaniu funkcja murali jednak się nie kończy. Gdzie jeszcze sprawdzą się w biurowym labiryncie?

Poza cybersiecią – społeczny wymiar biurowej przestrzeni

Mieliśmy przeczucie, że wielkoformatowa sztuka będzie w przestrzeni pracy solidnym reduktorem stresu, stąd muralami stoi cały kompleks sal konferencyjnych,  jadalni i mikrokawiarni. Jednocześnie uznaliśmy te pomieszczenia za wizytówkę firmy, bo to tam właśnie odbywają się wymiany energii, poglądów, generowanie pomysłów oraz… zbiorowe live’y czy spotkania całego zespołu 😉 Poza grafikami inspirujących postaci wymalowanych w kolorach recepcji i hallu, reprezentacyjne piąte piętro kryje ściany skąpane w egzotycznym turkusie, rozwibrowanym oranżu oraz w – powielających barwy brandu – plażowych żółciach skontrastowanych z czarnym cieniem liścia palmowego czy głowy tygrysa. Tu, w strefie oderwanej od biurowego schematu, programista może zaszyć się w dżunglii, urwać się z sieci. Innymi słowy – udało nam się stworzyć pracownikom wyspiarski klimat nomadycznego odprężenia na czas wylogowania ze świata algorytmów i metadanych. 

Pakt o nieagresji, czyli dyskretny urok signage

Na kanwie brandingu powstał również SIW: znaki nawigujące, plany sytuacyjne pięter, oznaczenia sal konferencyjnych i pokoi spotkań, open space’ów, korytarzy. Ponieważ długie ciągi komunikacyjne łatwo ulegają wizualnemu „zatkaniu” sekwencją oznakowań, dążyliśmy do designu minimalistycznego, łagodnego, z czytelną obłą linią. Zaprojektowaliśmy autorskie piktogramy pasujące do typografii – mają podobne kształty i proporcje, co litery w napisach obok. Przeniesione na semafory i tabliczki, zaistniały za sprawą zadruku UV na czarnych płytach z akrylowego szkła z krawędziami z żółtej pleksi – subtelnie przenosząc do wnętrz firmowy visual key. Postulowana nieinwazyjność SIW-u dotyczy również aspektów technologicznych: by maksymalnie uprościć formę tabliczek, postaraliśmy się o ich niewidoczny montaż na specjalnie opracowane „zaślepki”, pozwalające także na demontaż. Jakim innym logistycznym i estetycznym wyzwaniom informacji wizualnej musieliśmy jeszcze sprostać?

Biuro,to nie tylko stanowisko do pracy. To również środowisko,
które kształtuje tożsamość i wywołuje emocje

Błyskotliwe dialogi z przestrzenią

Reprezentacyjne piętro firmy nie może obyć się bez elementów komunikacji wewnętrznej, która integruje pracowników, podkreśla misję i wizję firmy, umacnia w działaniach i honoruje osiągnięcia. Szczególnie, gdy jest to firma z silnie rozbudowanym CSR (corporate social responsibility)! Zaaranżowaliśmy więc na ścianie sali konferencyjnej kompozycję z suchościeralnych tablic w różnych formatach, a także wall of fame – galerię ramek ułożonych w elegancki layout, gdzie można estetycznie wyeksponować zdjęcia, dyplomy, certyfikaty i podziękowania. Razem ze ścianą wartości firmy i timeline’em z historią jej rozwoju, stanowią miejsca mocy, gdzie bije źródło satysfakcji zespołu, poczucia sensu i motywacji.

Design, który łączy ludzi

Wiemy, że im więcej izolowanej pracy wykonujemy, tym bardziej potrzebujemy być kontakcie ze sobą nawzajem i mieć wpływ na działania firmy. Wtedy rośnie lojalność i zaangażowanie. Nie mogliśmy więc pominąć w tym projekcie scenografii miejsc przeznaczonych do wymiany zdań i podejmowania wspólnych decyzji – to od nich zaczyna się pracowniczy dobrostan. Pogłębiły go ilustracje oparte na motywie wieloetniczności i kodów kulturowych, komunikujące globalny postęp i ludzki wymiar digitalnej rzeczywistości, kreowanej przez inwestora. Opracowaliśmy space branding, który pomógł wybrzmieć idei społecznej odpowiedzialności biznesu, a przy okazji odsłonił kontekst związany z obecną i historyczną funkcją Renomy. I do tego elegancki, prosty wayfinding podążający za architekturą obiektu i dopełniający oryginalny wall design – mission complete! I choć ten wielowątkowy projekt prowadziliśmy zdalnie, hybrydowo, lockdown’owo, sterylnie i w społecznym dystansie, osiągnęliśmy spójny, ponadczasowy efekt – taki, który jednak łączy, ludzi, czasy, idee.